Kosynierzy w Cieklinie

Szkic historyczny

We wszystkich ważniejszych dziewiętnastowiecznych zrywach narodowo-wyzwoleńczych na ziemiach polskich jedną z podstawowych wojskowych formacji pieszych byli kosynierzy. Tak było w czasie insurekcji kościuszkowskiej, w czasie powstania listopadowego[1], Wiosny Ludów i powstania styczniowego. Nie inaczej też było podczas nieudanego powstania z 1846 roku.

W roku 1845 w cyrkule jasielskim po kwietniowej wizycie emisariusza Edwarda Dembowskiego prace konspiracyjne mające przygotować powstanie narodowe nabrały znacznego przyspieszenia. Wyznaczeni agenci rewolucyjni na Jasielskie zbierają pieniądze, gromadzą broń, kolportują Katechizm Demokratyczny i prowadzą narady z proboszczami i oficjalistami. Plan wstępny zakładał, że oddziały powstańcze uderzą na miasta garnizonowe Jasło i Duklę, lecz później został zweryfikowany i od uderzenia na Duklę odstąpiono[2]. W roku 1846 w miesiącu styczniu na naradzie w Tarnowie ustalono całą organizację powstania. W myśl tych ustaleń każdy cyrkuł miał mieć swego komisarza, który będzie powoływał czterech agentów, parafie zaś: „…..będą tworzyć jednostki organizacyjne (gminy)”.[3] W dniu 17 lutego 1846 roku w Libuszy w dworze Aleksandra Skrzyńskiego odbyła się narada, na której miano wybrać dowódcę powstania w Jasielskim. Nikt z zebranych nie chciał objąć tej funkcji i dopiero kilka dni później Kochanowski podejmuje decyzję i przejmuje dowództwo. Powstanie miało się rozpocząć 21 lutego 1846 atakiem na siedzibę cyrkułu – Jasło. Na miejsce koncentracji oddziałów powstańczych z naszego rejonu obrano lasek w Nigłowicach, gdzie wszyscy mieli się zebrać do godziny 10 wieczorem. W Jaśle stacjonował garnizon wojsk austriackich, w skład, którego wchodziły: „ Dwa bataliony obrony krajowej pułków Kaudelka i Mazzucheli w sile 600 ludzi.”[4] Powstańcy nie posiadali stosownego uzbrojenia, tylko nieliczni z pośród szlachty dysponowali bronią palną, a podstawową formacją powstańczą miała być piechota chłopska uzbrojona w kosy.[5] Na skutek wypadków w cyrkule tarnowskim i gwałtownemu rozszerzaniu się rabacji chłopskiej Jasielskie zostało odcięte od reszty kraju. Dlatego po naradach spiskowców w Lipinach u Stojowskiego i na plebani w Cieklinie u ks. proboszcza Jana Dyszyńskiego, komisarz powstańczy na cyrkuł jasielski Wolański odwołuje powstanie, a sam usiłuje przedostać się na Węgry.

Szacuje się, że w całej Diecezji przemyskiej w konspiracji niepodległościowej brało udział około 50 księży, a wśród nich proboszcz z Cieklina ks. Jan Dyszyński.[6] Niewiele wiadomo na temat jego działalności konspiracyjnej, jednak dalszy bieg wypadków już po odwołaniu powstania wskazuje na to, że był doskonałym konspiratorem i organizatorem. W Jasielskim ta właściwa rabacja chłopska trwała między dwudziestym, a dwudziestym trzecim lutego, później przez okres około 30 dni trwała grabież i niszczenie dworów. Czyniły to większe lub mniejsze bandy chłopskie najczęściej pod osłoną nocy. W najbliższej okolicy naszej miejscowości dokonano tylko najścia na dwór w Trzcinicy[7], ale i to wystarczyło by podjęto pewne działania obronne. Ksiądz Jan Dyszyński cieszący się sporym autorytetem organizuje miejscowych włościan. Wykorzystuje on polecenia, jakie Gubernium wysłało w listopadzie i grudniu 1845 roku do cyrkułów odnośnie zaprowadzenia wart chłopskich i takie warty w tym czasie wprowadza w Cieklinie. Wszystko wskazuje na to, że miały one jedynie sygnalizować o zbliżającym się zagrożeniu, natomiast opór w razie konieczności miał stawiać odpowiednio silny oddział. Taki oddział nie mógł powstać w ciągu kilku, czy też kilkunastu dni. Należy stąd wnioskować, że jako całość, bądź przynajmniej jego trzon powstał znacznie wcześniej i prawdopodobnie miał być użyty w powstaniu. Mogła to być, co najwyżej, dwudziestoosobowa grupa zaufanych włościan uzbrojonych w osadzone na sztorc kosy, a ponieważ była to zima, więc ubrani byli w kożuchy, a na głowach mieli baranie czapy, które miejscowi nazywali wścieklicami. Najście na dwór w Cieklinie miało miejsce w ciągu dnia, co też może świadczyć o sile i liczebności bandy. Pana[8] z dworu wywieziono w pola na saniach ukrytego w oborniku, pozostali stawili opór bandzie nie dopuszczając do rabunku. Dwór obroniono dzięki współpracy księdza proboszcza i społeczności wiejskiej[9], a oddział obrońców był pierwszą drużyną kosynierów na ziemi cieklińskiej. Właściciel Cieklina Józef Nowotny wkrótce po przyjeździe, prawdopodobnie w dowód wdzięczności, do miejscowego kościoła przybudowuje kaplicę Najświętszego Serca Jezusowego.[10]

Po ustaniu rabacji, rabunków i napadów dwór nie potrzebował już nikogo do obrony. Powstanie nie doszło do skutku, nie zniesiono pańszczyzny i wszystko zaczęło wracać do stanu poprzedniego. Między dworem a wsią znów panuje wrogość i nieufność. Trwają bunty, ludność odmawia odrabiania pańszczyzny, a w przekazach ustnych podaje się, że największy opór stawiali chłopi z Duląbki. Sytuacja nieco uspokaja się po wprowadzeniu patentu uwłaszczającego w roku 1848, ale dwór szybko i na to znalazł sposób i zaczęto stosować pewne ukryte formy pańszczyzny.[11] Chłopi upajają się uzyskaną wolnością, a w niektórych wsiach nawet organizuje się „ pogrzeby pańszczyzny „ Nie czują oni jeszcze swej przynależności do narodu, a Polaków widzą tylko w szlachcie – sami uważając się z a Mazurów i włościan cesarskich. Uwidacznia się to wkrótce w czasie powstania węgierskiego, gdy chłopi z Jasielskiego uczestniczą w transporcie zaopatrzenia dla oddziałów posiłkowych. W cyrkularzu nr 2389 z dnia Jasło 09.11. 1849,. sam Franciszek Stadion wyraża podziękowanie wszystkim włościanom biorących udział w tych działaniach.[12] Zgodnie z miejscową tradycją, przekazaną prawdopodobnie przez ks. Dyszyńskiego latem 1849 roku w dworze w Cieklinie w sprawach służbowych przebywał młody chorąży carskiej armii Romuald Traugutt.[13] W drugiej połowie XIX wieku dzięki usilnej pracy wspomnianego już wcześniej księdza proboszcza oraz jego następcy ks. Mikołaja Dzierżyńskiego następuje odbudowa moralności i wzrost abstynencji w społeczności parafialnej. W lutym 1886 roku otwarto Szkołę Ludową, a pierwszym jej nauczycielem i kierownikiem był F. Wawszczak. W szkole tej oprócz nauki prowadzi się również wychowanie patriotyczne, a do czasu przejęcia przez wieś budynku karczmy propinacyjnej jest ona w pewnym sensie ośrodkiem kultury. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych tego stulecia istniejący w Cieklinie folwark Fitzowka kupuje F. Kuhn.[14] Jest on agronomem i uczy miejscowych włościan nowoczesnych metod uprawy zbóż oraz sposobów hodowli i leczenia zwierząt. Wiosną 1892 roku w naszej miejscowości założono Czytelnię Ludową, a według danych z 1910 roku jej księgozbiór liczył wtenczas 80 dzieł.[15] Pierwszego kwietnia 1894 roku w związku z setną rocznicą wybuchu powstania kościuszkowskiego w całej Galicji odbywają się uroczyste obchody i wystawy. Biorą w nich udział również włościanie, poszukując swej tożsamości narodowej i swoich korzeni. Do Cieklina w tym czasie przybywa Bolesław Grzegorz Fiałkowski powstaniec styczniowy, którego rodzina była skoligacona z Kościuszkami. Gdy kilka lat później ks. proboszcz Dzierżyński przystępuje do budowy nowego kościoła społeczność parafialna dzięki tym wszystkim zdarzeniom i działaniom jest zjednoczona, świadoma swej wartości i tożsamości narodowej. Czternastego października 1904 roku do Cieklina przybywa ordynariusz przemyski bp. Józef Pelczar, aby konsekrować nowo wybudowany kościół. W drodze do wioski biskupowi towarzyszy banderia złożona z 90 jeźdźców z Cieklina, przebranych zapewne za krakusów. Na początku XIX wieku we wsi powstaje amatorska grupa teatralna i prawdopodobnie zgodnie z ówczesną modą w jednym z pierwszych przedstawień zaprezentowano miejscowej publiczności sztukę: Kościuszko pod Racławicami. Z skrzyń powyciągano będące jeszcze w użyciu ludowe stroje, na głowy założono krakuski, a na ziemi cieklińskiej znów rozbłysły postawione na sztorc kosy. Ożyły zasłyszane u ojców opowieści o powstaniu z 1846 roku i o naszych kosynierach. Jednak na to, aby pełnić straż przy grobie pańskim było jeszcze za wcześnie. Należało najpierw przełamać pewną mentalność, która powodowała, że przed Najświętszym Sakramentem padało się na twarz, a do dnia dzisiejszego do grobu pańskiego idzie się od drzwi wejściowych kościoła na kolanach. Kilka lat później prawdopodobnie na wzór innych parafii i u nas przy grobie Zbawiciela stanęła warta kosynierów. W czasie pierwszej wojny światowej, gdy dorośli poszli walczyć możliwe jest, że jej na kilka lat zabrakło, ale już po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 oddział kosynierów uczestniczy w uroczystym postawieniu krzyża na Ostrej Górce.[16] Również w czasie kolejnej wojny okupant na istnienie tego typu formacji nie zezwalał. Po przejściu tej zawieruchy wojennej, kosynierzy na nowo pojawiają się w czasie świąt Wielkanocnych.Kwaterują oni w domu pana Józefa Rzońcy i stamtąd wychodzą zmiany wart, tam przed rezurekcją odbywa się odprawa, a później cały oddział maszeruje do kościoła. Ponieważ stare stroje dawno się już zdarły uszyto inne z zwykłego płótna lnianego, a na nogach zamiast uczciwych juchtowych butów z cholewami były zwyczajne gumowce i jedynie stare czapki pamiętały lepsze czasy, Dowódca posiadał przedwojenny mundur podporucznika WP i szablę oficera piechoty. W skład oddziału wchodziło też dwóch trębaczy. Z biegiem lat zmieniali się ludzie, ojców zastępowali synowie, a tradycję tą pielęgnowano do początku lat siedemdziesiątych, kiedy to odział kosynierów ostatecznie rozwiązano.

Szóstego października 2010 roku w Ciekline odbyło się zebranie założycielskie Stowarzyszenia Kosynierów Parafii Cieklin. Wybrano na nim zarząd tego stowarzyszenia, przyjęto statut i postanowiono utworzyć na nowo drużynę kosynierów. Natomiast piętnastego grudnia 2010 roku w Sadzie Rejonowym w Rzeszowie dokonano rejestracji Stowarzyszenia Kosynierów Parafii Cieklin, nadając mu tym samym osobowość prawną. W ten oto sposób spełniło się marzenie pana Włodzimierza Rzońcy i nieżyjącego już jego ojca Józefa oraz licznej grupy pasjonatów i miłośników historii i tradycji.

Bibliografia:

  • A. Batowski, Dariusz wypadków 1848 roku, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974,
  • L. Dębicki, Z dawnych wspomnień 1846-1848, Kraków 1903,
  • Ks. S. Dębiński, Rok 1846. Kronika dworów szlacheckich, Jasło 1896,
  • Kronika Parafii Cieklin,
  • Księga okólników i rozporządzeń 1840-1863. Parafia Cieklin,
  • N. N. Korespondencja [w:] Echo Przemyskie, nr. 90, Przemyśl 06.11.1904,
  • A. Olejko, Powstanie, którego nie było, [w:] Podkarpacie, nr 12 Krosno 24.03.1999,
  • Dz. K. Ostaszewski-Barański, Krwawy rok. Opowiadanie historyczne, Złoczów 1896,
  • J. E. Płomieński, W kręgu polskiej irredenty, Warszawa 1946,
  • Postanowienie Sądu Rejonowego w Rzeszowie z dnia 15.12. 2010,
  • Protokół z zebrania założycielskiego Stowarzyszenia Kosynierów Parafii Cieklin, Cieklin 06.11.2010,
  • Roczniki polskie z lat 1857-186, t.3, rok 1859, Paryż 1865,
  • Rok 1846 w Galicji. Materiały źródłowe, opracowanie: J. Sieradzki, C. Wydech, Warszawa 1958,
  • Rzeź galicyjska 1846r. Czyli szczegółowy opis dokonanych morderstw, rozbojów i łupieztw, wraz z ważniejszymi wypadkami, jakie tym okropnym scenom towarzyszyły w związku z intrygami biurokracji, wydał A. Tessarczyk, Kraków 1848,
  • RYC, Czy Traugutt był w Cieklinie?, [w:] Głos Parafii Cieklin,nr 6, Cieklin 08.04.2001,
  • W. Rzońca, Kosynierzy. Moje wspomnienia, [w:] Nowiny Rzeszowskie, Rzeszów 07.03.2010,
  • SKD, Gdy ruszył Jakub Szela. W 150-lecie rabacji, [w:] Nowe Podkarpacie, nr 7, Krosno 14.02.1996,
  • Tygodnik Krośnieński, nr 12, Krosno 05.12.1995,
  • C. Wydech, Powstanie chłopskie w roku 1846, Warszawa 1955,
  • M. Żychowski, Rok 1846 w Rzeczypospolitej Krakowskiej i Galicji, Warszawa 1956,
  • Relacje i przekazy dotyczące roku 1846: B. Biernacka, M. Lisowicz, J. Żychowska, T. Żychowski.

Cieklin 14.04.2011r. Ryszard Cygan


[1] W czasie powstania listopadowego formacje te występowały w oddziałach nieregularnych.

[2] Z ataku na Duklę zrezygnowano, ponieważ Cezar hr. Męciński był przeciwny powstaniu.

[3] Rok 1846 w Galicji. Materiały źródłowe, opracowanie: J. Sieradzki i C. Wydech, Warszawa 1958, s. 75.

[4] Dz. K. Ostaszewski-Barański, Krwawy rok.Opowiadanie historyczne, Złoczów 1896, s. 46.

[5] Wg. zestawienia z 17.04.1846 w cyrkule jasielskim skonfiskowano: 34 dubeltówki, 94 jednorurki, 25 pistoletów i jedną armatkę polową za: A. Olejko, Powstanie, którego nie było, w: Podkarpacie nr. 12, Krosno 24.03.1999.

[6] Ks. Jan Dyszyński urodził się 27 stycznia 1807 r. w Węgierce Parafia Pruchnik w rodzinie Antoniego i Zofii Mazurkiewicz. W latach 1829 – 1832 studiował w Instytucie Teologicznym w Przemyślu Święcenia kapłańskie przyjął pierwszego października 1832 roku. Pracował w parafiach Stobierna i Grodziska, a w latach 1835 – 1839 jako administrator Parafii Cieklin. Od roku 1840 był proboszczem tej parafii, aż do czasu przejścia na emeryturę w dniu 30.06.1894 r . Zmarł w Cieklinie dnia 02.09.1897r. a pochowany został na miejscowym cmentarzu.

[7] L. Dębicki, Z dawnych wspomnień 1846 – 1848, Kraków 1903, s. 59.

[8] Był to prawdopodobnie miejscowy mandatariusz Modest Bryżkowski. Na przełomie 1845/46 majętność Cieklin z przyległościami sprzedał baron Emilian Scholten Józefowi Nowotnemu. Ten ostatni w czasie rabacji schronił się w Kołaczycach podane jest to w opracowaniu Monografia miasteczka Kołacząc, redakcja W. Sarna, Kraków 1939, s. 23, a baron Scholten widziany był w tym czasie przed stacją pocztową w Gdowie- S. Dębiński Rok 1846.Kronika dworów szlacheckich, Jasło 1896, s. 414.

[9] C. Wydech Powstanie chłopskie w roku 1846, Warszawa 1955, s. 128

[10] Adnotacje, [w:] Księga okólników i rozporządzeń. Parafia Cieklin 1840 – 1863.

[11] Stosowano: pożyczki zbożowe, pozwolenia na wypas bydła itp., ale w stosownym czasie włościanie musieli z nawiązką to wszystko odpracować na polach dworskich.

[12] Księga okólników i rozporządzeń. Parafia Cieklin 1840 – 1863. Ogłoszony w Cieklinie 10.02.1850.

[13] RYC, Czy Traugutt był w Cieklinie?, [w: ] Głos Parafii Cieklin, nr 6 Cieklin 08.04, 2001.

[14] Franciszek Kuhn ( 1829 – 1890 ). Agronom, wieloletni zarządca dóbr, obywatel miasta Wieliczki. Członek czynny Krakowskiego Towarzystwa Rolniczego. Jego zaniedbany grób znajduje się na miejscowym cmentarzu.

[15] Sprawozdanie z działalności Towarzystwa Szkoły Ludowej za rok 1910. Kraków 1911, s. 287.

[16] Kronika Parafii Cieklin, s. 3.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *